Anschütz 1782 D „Mouflon” za 100 000 zł – co wyróżnia ten egzemplarz sztucera?
Sztucer za sto tysięcy złotych. Nie strzelba z ręcznie grawerowanymi zamkami bocznymi od londyńskiego rusznikarza, nie egzemplarz z historią sięgającą cesarskich polowań, ale współczesny repetier w kalibrze .30-06 Springfield z fabryki w Ulm. Kiedy Anschütz 1782 D w edycji „Mouflon” trafił do naszej oferty z ceną 100 000 zł, pojawiło się to samo pytanie, które zadajesz sobie teraz: za co właściwie płaci się taką kwotę? W tym artykule rozbieramy ten temat na czynniki pierwsze – od technicznego rdzenia, który ten egzemplarz dzieli z seryjnym 1782 D, przez fabryczne edycje specjalne, aż po zasady, które rządzą wyceną broni wyjątkowej i tym, jak taki egzemplarz kupuje się w Polsce.
Czym jest Anschütz 1782 D „Mouflon” i skąd wzięła się cena 100 000 zł?
Anschütz 1782 D „Mouflon” to sztucer powtarzalny w kalibrze .30-06 Springfield, zbudowany na platformie 1782 D w konfiguracji z osadą typu German stock, lufą o długości 580 mm z gwintem wylotowym M15x1 i trzynabojowym magazynkiem. Tyle mówi metryka techniczna – i gdyby na niej poprzestać, mielibyśmy przed sobą broń, którą w wersji seryjnej kupisz za niewielki ułamek tej kwoty. To, co przesuwa ten egzemplarz do zupełnie innej kategorii, to jednostkowe wykonanie: jasna, niklowana komora zamkowa z grawerunkiem o motywie muflona, kontrastująca z klasyczną, oksydowaną lufą i orzechową osadą, oraz oznaczenie „Edycja Limitowana 1/1” – jeden egzemplarz, jeden wzór, bez powtórzeń. Egzemplarz trafił do oferty twojabron.pl z ceną 100 000 zł. Równolegle powstała bliźniacza edycja „Red Deer”, również oznaczona jako 1/1.
Warto od razu uporządkować nazewnictwo, bo w sieci pojawia się sformułowanie „unikat na skalę światową”. Nie znamy skali ani liczby podobnych realizacji przygotowanych przez fabrykę lub dystrybutorów w innych krajach, dlatego uczciwiej jest mówić o wyjątkowym egzemplarzu – jedynym z motywem muflona, o jednostkowym charakterze i cenie odpowiadającej takiej pozycji. Nazwa „Mouflon” nawiązuje do muflona – dzikiej owcy górskiej, która trafiła na ziemie dzisiejszej Polski na początku XX wieku i bytuje przede wszystkim w Sudetach, m.in. w Karkonoszach, Masywie Śnieżnika i Górach Sowich. To zwierzyna o ogromnym prestiżu łowieckim, z charakterystycznymi, ślimakowato skręconymi rogami. „Red Deer” to z kolei jeleń szlachetny, król polskich łowisk. Dobór motywów nie jest przypadkowy: obie edycje celują w myśliwego, dla którego sztucer jest nie tylko narzędziem, ale też pamiątką i wyrazem pasji.

Czy 100 000 zł za sztucer to dużo? W skali polskiego rynku to najwyższa półka – ten poziom cen zarezerwowany jest dla sztucerów łamanych renomowanych manufaktur z ręcznie grawerowanymi baskilami, indywidualnie zdobionych egzemplarzy Blasera R8 czy broni o wartości historycznej. W tym towarzystwie Anschütz 1782 D „Mouflon” jest ciekawostką: to broń nowoczesna, z jednego z najbardziej precyzyjnych systemów na rynku, której wartość kolekcjonerską zbudowano na jednostkowym wykonaniu, a nie na wieku czy legendzie. To sprawia, że pytanie „za co się płaci” jest tu szczególnie interesujące.
🔗 Anschütz 1782 D „Mouflon” – karta produktu
Pełną galerię zdjęć egzemplarza – grawerowaną komorę zamkową, osadę, kabłąk spustowy i detale wykończenia – znajdziesz na karcie Karabin Anschütz 1782 D „Mouflon” w naszym sklepie. Broń palna sprzedawana jest wyłącznie stacjonarnie, dlatego dostępność i termin oględzin potwierdzamy indywidualnie.
Kim jest Anschütz i dlaczego nazwisko z Ulm budzi taki szacunek?
Jeśli oglądałeś kiedykolwiek transmisję z zawodów biatlonowych, widziałeś broń Anschütza – nawet jeśli nie zwróciłeś na to uwagi. Szacuje się, że z karabinków Anschütza startuje zdecydowana większość biatlonistów na świecie, a w strzelectwie olimpijskim w konkurencjach karabinu małokalibrowego nazwisko z Ulm od dekad stanowi punkt odniesienia. Wystarczy spojrzeć na listy startowe dowolnych mistrzostw.
Historia firmy zaczyna się 1 lipca 1856 roku w Zella-Mehlis w Turyngii – regionie, który przez wieki był niemieckim zagłębiem rusznikarskim. Julius Gottfried Anschütz, syn mistrza rusznikarskiego, zakłada warsztat produkujący pistolety kieszonkowe, broń na amunicję Flobert i strzelby. W 1896 roku firma przenosi się z warsztatu do pierwszej własnej fabryki, zatrudniając 76 osób, a przed I wojną światową – już około dwustu. Po II wojnie światowej zakład w radzieckiej strefie okupacyjnej zostaje zamknięty i rozebrany – rodzina traci wszystko. W 1950 roku w Ulm nad Dunajem zaczyna od zera: siedem osób, dwadzieścia maszyn, naprawy broni i pistolety pneumatyczne. W 1954 roku powstaje system Match 54, a na igrzyskach w Rzymie w 1960 roku karabiny Anschütza zdobywają pierwsze złote medale olimpijskie. Firma – prowadzona dziś przez piąte i szóste pokolenie rodziny – staje się synonimem precyzji.
Dlaczego to ma znaczenie przy sztucerze myśliwskim? Bo Anschütz przez dekady kojarzony był przede wszystkim z bronią sportową i małokalibrową, a do sztucera na grubą zwierzynę podszedł z zupełnie inną filozofią niż typowi producenci broni łowieckiej. Nie próbował konkurować ceną ani szybkością przeładowania. Przeniósł do sztucera to, co umiał najlepiej: precyzyjne spusty z broni sportowej, obróbkę stali z tolerancjami znanymi z karabinów olimpijskich i nawyk sprawdzania każdego egzemplarza przed wysyłką. Model 1782 jest efektem tej filozofii.
Co kryje się w platformie 1782 D i dlaczego myśliwi ją cenią?
Anschütz 1782 wszedł na rynek w 2019 roku jako następca modelu 1780 i dziś jest flagowym sztucerem marki na naboje myśliwskie pełnej mocy. Fabryka opisuje go hasłem o purystycznej prostocie: broń, która w swojej istocie składa się z drewna i stali. Dopiero przy bliższym poznaniu odkrywa się złożoność mechaniki. I to jest dokładnie to, co czuje myśliwy, który bierze 1782 do ręki po raz pierwszy.
Czym różni się system 1782 od typowego sztucera?
Komora zamkowa jest stalowa i klasycznie oksydowana, z frezowaną w bryle szyną Picatinny. To rozwiązanie, którego nie można poluzować ani przesunąć – w przeciwieństwie do szyn przykręcanych. Zamek ryglowany jest sześcioma ryglami w dwóch rzędach, co daje kąt otwarcia 60 stopni i pozwala montować lunetę nisko nad lufą. Powierzchnia zamka jest twardo chromowana i szlifowana – stąd ten aksamitnie gładki przebieg przeładowania, o którym wspomina każdy, kto miał 1782 w rękach. Bezpiecznik przesuwny z prawej strony, magazynek wyjmowany, ze stali nierdzewnej, na trzy naboje w kalibrach standardowych (w .300 Win Mag – na dwa).
Dlaczego spust w 1782 to element z innej ligi?
Spust 5082 to konstrukcja wywodząca się bezpośrednio z broni sportowej Anschütza, złożona z ponad 50 precyzyjnych części. W wersji jednooporowej fabrycznie ustawiony jest na 1100 gramów, z regulacją w zakresie od 400 do 1550 gramów, a jego charakterystykę można zmienić na dwuoporową. Regulowane jest też położenie języka spustowego – przesuwa się on wzdłużnie o 13 mm i odchyla na boki o 11 mm. W praktyce oznacza to, że spust dopasujesz do własnego palca, a nie odwrotnie. Wielu myśliwych, którzy przesiedli się na 1782 z broni innych marek, mówi wprost, że to spust był tym, co ich przekonało: przełamuje się czysto, jak szklana nitka, bez wyczuwalnego luzu.
Co oznacza gwarancja skupienia 28 mm?
Każdy 1782 przed opuszczeniem Ulm przechodzi kontrolę celności i bezpieczeństwa, a potem otrzymuje fabryczną gwarancję precyzji: trzy kolejne strzały mieszczą się w 28 mm, mierzonych po zewnętrznych krawędziach przestrzelin, a nie po środkach. To istotna różnica, bo przy pomiarze od środka do środka ta sama grupa wyglądałaby na jeszcze mniejszą. Fabryka bierze na siebie odpowiedzialność za skupienie, którym większość myśliwych byłaby zachwycona z każdej broni. Za tę precyzję odpowiada lufa Anschütza oraz system osadzenia: aluminiowy nośnik systemu z dodatkowym oporem odrzutu, który zapewnia sztywne i powtarzalne połączenie stali z drewnem.
Czym jest osada German stock, którą ma egzemplarz „Mouflon”?
German stock to klasyczna niemiecka osada myśliwska: grzbiet kolby w kształcie tak zwanego hogbacka, opadający ku stopce, z wyraźną baką po lewej stronie i schnabelem na końcu łoża. To kształt, który przez ponad wiek wykształcił się w środkowoeuropejskim myślistwie i który daje bardzo naturalne, powtarzalne przyłożenie policzka przy strzelaniu przez lunetę. Wykonana z oliwionego orzecha, z ryflowaniem na chwycie i łożu, w seryjnym 1782 D stanowi najbardziej tradycyjną z dostępnych osad – i najbardziej naturalną bazę dla zdobienia. To nie przypadek, że właśnie ją wybrano dla egzemplarzy „Mouflon” i „Red Deer”.
W jakich kalibrach i długościach lufy powstaje 1782?
Paleta kalibrów jest rozsądna, a nie rozdęta: .243 Win, 6,5 Creedmoor, .308 Win, 6,5x55 SE, .30-06, 8x57 IS, 9,3x62 oraz .300 Win Mag – pierwszy kaliber magnum w historii firmy, wprowadzony w 2021 roku na jubileusz 165-lecia. Lufy mają długość od 470 do 580 mm (nie każda długość jest dostępna w każdym kalibrze), a dla .300 Win Mag przewidziano lufy 600 i 650 mm – wszystkie z gwintem M15x1 pod tłumik lub hamulec wylotowy. Egzemplarz „Mouflon” to klasyczne zestawienie: .30-06 Springfield z długą, 580-milimetrową lufą.
🔗 Seryjny Anschütz 1782 D z osadą niemiecką
Chcesz poczuć w rękach tę samą platformę, na której zbudowano egzemplarz „Mouflon”? W naszym sklepie znajdziesz Anschütz 1782 D z osadą niemiecką w konfiguracji seryjnej – ten sam system, ten sam spust 5082 i ta sama gwarancja skupienia 28 mm. Przed zakupem możesz obejrzeć broń w naszym sklepie stacjonarnym i sprawdzić, jak leży w ramieniu.
Jakie edycje specjalne 1782 tworzy sama fabryka?
Żeby zrozumieć, gdzie na skali wyjątkowości plasuje się egzemplarz „Mouflon”, trzeba zobaczyć, co robi sam Anschütz. Fabryka nie sprzedaje jednego modelu 1782 – sprzedaje całą rodzinę wariantów, z których część to już edycje o wyraźnie ekskluzywnym charakterze.
Classic, Classic PRO, German stock, Lochschaft i Slim Line – co je różni?
Podstawowe warianty różnią się przede wszystkim kształtem osady. Classic to prosta osada z prostym grzbietem, Classic PRO dodaje regulowaną bakę, German stock to opisana wyżej klasyka, Thumbhole – osada z otworem na kciuk, która wspiera naturalne ułożenie dłoni, a Slim Line to smuklejsza wersja ze skróconą długością kolby, przeznaczona dla osób o mniejszych dłoniach. Wszystkie wykonane są z orzecha, wszystkie dzielą ten sam system i tę samą gwarancję precyzji.
Black Line i Gold Line – gdzie zaczyna się ekskluzywność?
Black Line to wariant, w którym zamek, gałka zamka i język spustowy pokryte są czarną powłoką DLC (Diamond Like Carbon) – twardszą od chromu, jeszcze bardziej śliską i odporną na korozję. W połączeniu z osadą Classic PRO, czarnym, regulowanym grzbietem kolby i magazynkiem do polowań zbiorowych daje to broń o bardzo nowoczesnym, stonowanym wyglądzie. Gold Line idzie w przeciwną stronę: te same elementy pokryte są azotkiem tytanu w złotym odcieniu, gałka zamka wykonana jest z pięknie usłojonego orzecha, a osada pochodzi z wyselekcjonowanych, wyższych klas drewna. To już nie jest sztucer użytkowy – to sztucer reprezentacyjny, którym fabryka sygnalizuje: potrafimy robić rzeczy piękne, nie tylko celne.
Czym są GRS Bifrost i APR – 1782 dla strzelców precyzyjnych?
Na drugim biegunie znajdują się warianty bez klasycznego orzecha: GRS Bifrost z osadą norweskiego producenta GRS, wykonaną z kompozytu wzmacnianego włóknem szklanym, z gumowanymi powierzchniami chwytu, regulowaną stopką i baką, oraz APR (Anschütz Precision Rifle) – linia wprowadzona w 2023 roku, w której system 1782 osadzono w aluminiowym szkielecie MDT z myślą o zawodach typu PRS. W wersji APR Individual Configuration, dostępnej na specjalne zamówienie, pojawiają się też powłoki hydrograficzne, limitowane wykończenia kolorystyczne czy elementy z powłokami TiN lub DLC. Do tego fabryka prowadzi Custom Shop, w którym 1782 można zamówić z indywidualnym grawerunkiem i drewnem. Szerokość tej rodziny pokazuje, że edycje specjalne to element strategii marki, a nie pomysł jednego sprzedawcy.
Egzemplarz „Mouflon” stoi ponad tym wszystkim. Gold Line to edycja seryjna: możesz zamówić kolejną, identyczną. „Mouflon” istnieje w jednym egzemplarzu – i to jest fundamentalna różnica, która przekłada się na cenę.
🔗 Edycje specjalne Anschütz 1782 w twojabron.pl
Jeśli interesuje Cię 1782 w wersji innej niż klasyczna, sprawdź Anschütz 1782 D Black Line Edition z czarnymi powłokami DLC, Anschütz 1782 D Classic Pro z regulowanym grzbietem kolby oraz Anschütz 1782 APR Individual Configuration dla strzelców precyzyjnych.
Anschütz 1782 D German stock vs Black Line vs Gold Line vs „Mouflon” – porównanie parametrów
| Cecha | 1782 D German stock (seryjny) | 1782 Black Line | 1782 Gold Line | 1782 D „Mouflon” 1/1 |
|---|---|---|---|---|
| System | stalowy, oksydowany, szyna Picatinny | stalowy, oksydowany, szyna Picatinny | stalowy, oksydowany, szyna Picatinny | stalowy, niklowany, grawerowany, szyna Picatinny |
| Zamek | 6 rygli, chromowany | 6 rygli, powłoka DLC (czarna) | 6 rygli, powłoka TiN (złota) | 6 rygli |
| Osada | orzech, German stock | orzech, Classic PRO, regulowany grzbiet | orzech klasy premium, gałka zamka z orzecha | orzech, German stock, wykonanie jednostkowe |
| Lufa | 470 / 520 / 580 mm | 470 mm (w naszej ofercie) | do wyboru | 580 mm |
| Spust | 5082, regulowany | 5082, regulowany, język DLC | 5082, regulowany, język TiN | 5082, regulowany |
| Gwarancja skupienia | 28 mm / 3 strzały | 28 mm / 3 strzały | 28 mm / 3 strzały | 28 mm / 3 strzały |
| Kaliber egzemplarza | do wyboru | .308 Win, 8x57 IS, inne na zapytanie | do wyboru | .30-06 Springfield |
| Gwint lufy | M15x1 | M15x1 | M15x1 | M15x1 |
| Nakład | seryjny | seryjny | seryjny | 1 egzemplarz |
| Pozycja cenowa | bazowa | wyższa od bazowej | wyraźnie wyższa od bazowej | 100 000 zł |
Tabela mówi coś, co warto powiedzieć głośno: pod względem mechaniki „Mouflon” nie jest lepszy od seryjnego 1782 D. Strzela tak samo celnie, ma ten sam spust i ten sam zamek. Cała różnica – i cała wartość – leży w tym, czego tabela nie mierzy.
Z czego składa się cena broni wyjątkowej?
Skoro mechanika jest ta sama, to skąd bierze się wielokrotność ceny? Odpowiedź jest taka sama jak w przypadku zegarków, samochodów czy instrumentów muzycznych: płacisz za rzeczy, które nie poprawiają funkcji, ale są nie do powtórzenia.
Klasa drewna – dlaczego orzech potrafi kosztować więcej niż stal?
Orzech włoski na osady klasyfikuje się według usłojenia, kontrastu i gęstości rysunku. Drewno klasy podstawowej jest jednolite i spokojne. Klasy najwyższe – często określane jako grade 5, 6 lub exhibition – pochodzą z najstarszych drzew, z partii korzeniowej, i mają rysunek przypominający płomienie, pióra lub marmur. Takiego drewna jest na świecie bardzo niewiele, każdy blok jest inny, a jego cena rośnie wykładniczo z klasą. Osada z drewna klasy najwyższej może sama w sobie kosztować tyle, co cały seryjny sztucer. Dlatego przy każdym egzemplarzu z wyższej półki warto zapytać, z jakiej klasy drewna wykonano osadę – to jeden z pierwszych elementów, które sprawdza doświadczony kolekcjoner.
Dlaczego ręcznego grawerunku nie da się przyspieszyć?
Zdobienie stali – komory zamkowej, kabłąka, pokrywy magazynka – to w klasycznym wydaniu praca grawera, który rylcem, milimetr po milimetrze, wycina motyw w stalowej powierzchni. Sceny zwierzęce należą do najtrudniejszych: wymagają wyczucia anatomii, światłocienia i perspektywy. Dobry grawer scenowy pracuje nad jedną komorą tygodniami, a najlepsi mają kolejki zamówień liczone w latach. Do tego dochodzą techniki dodatkowe: inkrustacja złotem, czernienie tła, relief – każda z nich mnoży czas i cenę. W egzemplarzu „Mouflon” motyw muflona zdobi jasną, niklowaną komorę zamkową, która eksponuje każdą linię zdobienia. Jeśli technika wykonania i autor grawerunku mają dla Ciebie znaczenie – a przy broni kolekcjonerskiej powinny – zapytaj o nie podczas oględzin.

Nakład – dlaczego „1/1” znaczy więcej niż „1/100”?
Edycja limitowana do stu sztuk daje właścicielowi poczucie przynależności do wąskiego grona. Edycja 1/1 daje coś innego: pewność, że nikt inny na świecie nie ma tej samej broni. W kolekcjonerstwie to różnica jakościowa, nie ilościowa. Egzemplarz jednostkowy nie ma konkurencji na rynku wtórnym, jego wartość nie jest rozmywana przez kolejne identyczne sztuki, a jego historia zaczyna się i kończy u jednego właściciela – lub przechodzi z rąk do rąk jako całość.
Dlaczego dokumentacja decyduje o wartości kolekcjonerskiej?
Broń wyjątkowa powinna mieć papiery: certyfikat producenta lub dystrybutora potwierdzający jednostkowy charakter, dokumentację wykonania, w idealnym przypadku podpis grawera. Przy zakupie takiego egzemplarza warto o to zapytać i to sprawdzić – bo to właśnie dokumentacja, a nie sam wygląd, decyduje o tym, czy za dwadzieścia lat broń będzie miała wartość kolekcjonerską, czy tylko ładną osadę.
Czy taki sztucer to lokata i jakie pozwolenie jest potrzebne?
Pytanie o lokatę wraca przy każdej broni z tej półki i uczciwa odpowiedź brzmi: to zależy, i nikt rozsądny nie kupuje broni jako głównego instrumentu inwestycyjnego. Broń wyjątkowa – jednostkowa, udokumentowana, w pełni sprawna – zwykle trzyma wartość lepiej niż broń seryjna, która traci na wartości od pierwszego strzału. Ale rynek wtórny takich egzemplarzy jest wąski, sprzedaż wymaga znalezienia właściwego kupca i może potrwać, a cena zależy od wielu czynników, na które nie masz wpływu. Traktuj taki zakup jako pasję, która ma szansę nie stracić na wartości – nie jako alternatywę dla obligacji.
Od strony formalnej Anschütz 1782 D „Mouflon” jest zwykłym sztucerem centralnego zapłonu w kalibrze .30-06 Springfield, a więc bronią palną wymagającą pozwolenia. W praktyce w grę wchodzą dwie ścieżki. Pierwsza to pozwolenie na broń do celów łowieckich: jeśli jesteś myśliwym, egzemplarz „Mouflon” trafia na Twoje pozwolenie na tych samych zasadach, co każdy inny sztucer – z tym że pewnie rzadziej będzie wyjeżdżał na ambonę. Druga to pozwolenie na broń do celów kolekcjonerskich, które umożliwia posiadanie takiego egzemplarza osobom niebędącym myśliwymi. Szczegółowo opisaliśmy tę ścieżkę w artykule o tym, czym jest broń kolekcjonerska i czy wymaga pozwolenia. Niezależnie od ścieżki, zakup odbywa się na podstawie zaświadczenia uprawniającego do nabycia broni wydanego przez właściwego komendanta wojewódzkiego Policji, a broń podlega rejestracji w terminie 5 dni od nabycia.

Dla kogo jest .30-06 Springfield w tak ekskluzywnym wydaniu?
Wybór kalibru dla egzemplarza jednostkowego nie jest oczywisty i mówi sporo o intencji. Można było sięgnąć po coś egzotycznego – 9,3x62 na grubego zwierza, .300 Win Mag na dalekie dystanse – albo po modny 6,5 Creedmoor. Wybrano .30-06 Springfield, czyli nabój z 1906 roku, który od ponad stu lat należy do absolutnej klasyki myślistwa na całym świecie. To wybór spójny z charakterem tej broni: klasyczny kaliber w klasycznej niemieckiej osadzie. W porównaniu z .308 Win łuska .30-06 jest dłuższa i mieści więcej prochu, dzięki czemu nabój dobrze radzi sobie z szerokim zakresem mas pocisków – także cięższymi, które myśliwi chętnie wybierają na dziki i jelenie. Amunicja w tym kalibrze jest powszechnie dostępna, co wysyła jasny sygnał: „Mouflon” nie ma być eksponatem w gablocie. Ma być bronią, z której można – i warto – polować, od sarny po jelenia.
Kto kupuje taki sztucer? Z naszego doświadczenia to trzy grupy. Myśliwy z wieloletnim stażem, który ma już broń na każdą okazję i chce jednego egzemplarza, który będzie „tym jednym” – na wyjątkowe polowania i dla przyjemności posiadania. Kolekcjoner, który interesuje się współczesną bronią rusznikarską i traktuje takie egzemplarze jak dzieła sztuki użytkowej. I osoba, która chce zrobić prezent na miarę: jubileusz, zakończenie kariery, pasowanie na myśliwego kogoś bliskiego. W każdym z tych przypadków warto pamiętać, że motyw muflona to nie ozdoba dobrana przypadkowo – to opowieść, którą właściciel będzie snuł przy każdej okazji.
🔗 Szukasz sztucera na miarę swoich potrzeb?
Nie każdy potrzebuje edycji 1/1, ale każdy myśliwy potrzebuje broni, która pasuje do jego łowiska i budżetu. Jeśli dopiero zaczynasz, przeczytaj nasz poradnik jaki sztucer dla początkującego myśliwego. Jeśli marzysz o egzemplarzu skonfigurowanym pod siebie, sprawdź, jak działa konfigurator Blaser.
Jak sprawdzić dostępność egzemplarza „Mouflon” i podobnych edycji?
Broń w tej klasie nie leży na półce. Anschütz 1782 D „Mouflon” ma swoją kartę w naszym sklepie internetowym, ale – jak każda broń palna – sprzedawany jest wyłącznie stacjonarnie, za okazaniem pozwolenia i zaświadczenia uprawniającego do nabycia. Karta produktu ma charakter poglądowy; aktualną dostępność, cenę i termin oględzin potwierdzamy indywidualnie, bo egzemplarz jednostkowy może w każdej chwili znaleźć właściciela. Dlatego jeśli interesuje Cię „Mouflon” lub podobny egzemplarz w przyszłości, najlepszą drogą jest bezpośredni kontakt z nami: sprawdzimy status, ustalimy warunki i przygotujemy broń do obejrzenia w sklepie stacjonarnym. Nie ma sensu podejmować decyzji o takiej kwocie na podstawie zdjęć.
To samo dotyczy edycji fabrycznych: Black Line, Gold Line, GRS Bifrost czy APR możemy sprowadzić na zamówienie w wybranym kalibrze i długości lufy – dostępność konkretnej konfiguracji potwierdzamy indywidualnie – a każdą broń przed odbiorem możesz przystrzelać na naszej strzelnicy. Nasza rusznikarnia działa w tym samym budynku co sklep, więc montaż optyki, dopasowanie osady i regulację spustu wykonamy na miejscu.
Zapytaj o Anschütz 1782 D „Mouflon” i edycje specjalne – twojabron.pl
Zadzwoń do nas pod numer 784 695 388 – potwierdzimy dostępność egzemplarza i umówimy Cię na oględziny w sklepie. Odwiedź nasz sklep stacjonarny przy ul. Myśliwskiej 6 w Suchodole k. Tarczyna (ok. 40 km od Warszawy). Na miejscu działa rusznikarnia i strzelnica, a w weekendy jesteśmy do Twojej dyspozycji. Pełna oferta sztucerów myśliwskich dostępna jest na twojabron.pl.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Czy Anschütz 1782 D „Mouflon” strzela celniej niż seryjny 1782 D?
Nie. Egzemplarz „Mouflon” zbudowany jest na tym samym systemie, z tym samym spustem 5082 i tą samą fabryczną gwarancją skupienia 28 mm na trzy strzały. Różnica leży w jednostkowym wykonaniu i wartości kolekcjonerskiej, nie w mechanice.
Jaki kaliber i parametry ma Anschütz 1782 D „Mouflon”?
Egzemplarz „Mouflon” ma kaliber .30-06 Springfield, lufę o długości 580 mm z gwintem M15x1, osadę German stock z orzecha, trzynabojowy magazynek i spust 5082. Wyróżnia go niklowana komora zamkowa z grawerunkiem przedstawiającym muflona.
Co oznacza oznaczenie „1/1” przy edycji limitowanej?
Oznaczenie 1/1 informuje, że powstał jeden egzemplarz w danym wzorze i nie będzie kolejnych. To najwyższy stopień limitacji – wyżej niż edycje numerowane, w których powstaje kilkadziesiąt lub kilkaset sztuk.
Czy Anschütz 1782 D „Mouflon” to unikat na skalę światową?
Egzemplarz jest jednostkowy w swoim wzorze, ale nie znamy pełnej skali podobnych realizacji przygotowanych przez producenta i dystrybutorów w innych krajach. Uczciwie jest mówić o wyjątkowym egzemplarzu, a nie o unikacie w skali świata.
Jakie pozwolenie jest potrzebne, żeby kupić taki sztucer?
Anschütz 1782 D w kalibrze .30-06 Springfield to broń palna wymagająca pozwolenia – do celów łowieckich lub kolekcjonerskich. Zakup odbywa się na podstawie zaświadczenia uprawniającego do nabycia broni, a broń podlega rejestracji w terminie 5 dni.
Czy 100 000 zł to dużo za sztucer?
W polskich realiach to najwyższa półka cenowa, porównywalna z ręcznie grawerowanymi sztucerami łamanymi renomowanych manufaktur i indywidualnie zdobionymi egzemplarzami Blasera R8. Cena wynika z jednostkowego wykonania, a nie z parametrów technicznych.
Czy taka broń to dobra inwestycja?
Broń jednostkowa z dokumentacją zwykle utrzymuje wartość lepiej niż broń seryjna, ale rynek wtórny jest wąski, a sprzedaż może potrwać. Kupuj z pasji, traktując utrzymanie wartości jako możliwy bonus, nie cel.
Czy mogę zamówić Anschütz 1782 D w twojabron.pl?
Tak. Egzemplarz „Mouflon” ma kartę w naszym sklepie, a seryjny 1782 D z osadą niemiecką, Black Line, Classic Pro i APR znajdziesz w ofercie lub sprowadzimy je na zamówienie. Dostępność każdej broni palnej potwierdzamy indywidualnie, a sprzedaż odbywa się wyłącznie stacjonarnie.
Czy do egzemplarza „Mouflon” można zamontować tłumik?
Tak. Lufa ma fabryczny gwint M15x1, czyli standard umożliwiający montaż tłumika dźwięku lub hamulca wylotowego. Doboru i montażu możemy dokonać w naszej rusznikarni.
Podsumowanie
Anschütz 1782 D „Mouflon” za 100 000 zł to nie sztucer, który strzela lepiej niż inne. To sztucer, którego nie ma nikt inny. Zbudowany na jednej z najbardziej precyzyjnych platform na rynku – ze stalowym systemem, spustem rodem z broni sportowej i fabryczną gwarancją skupienia 28 mm – w jednostkowym wykonaniu z motywem muflona i klasyczną niemiecką osadą. Jego cena to suma rzeczy, których nie da się powtórzyć: jednostkowego zdobienia, starannego wykończenia i nakładu równego jeden. Czy warto? Na to pytanie odpowiada każdy sam – ale warto je zadać z pełną wiedzą, czym jest ta broń i skąd wzięła się jej wartość. A jeśli po lekturze chcesz zobaczyć, jak leży w ramieniu seryjny 1782 D lub sprawdzić dostępność egzemplarza jednostkowego – wiesz, gdzie nas znaleźć.
Zaloguj się